wtorek, 6 marca 2012

Na własny rachunek

Każdego dnia ktoś umiera. My, jako ludzie cieszący się z własnego szczęścia... Czy to nie czyni z nas egoistów względem cierpienia innych? Uśmiechamy się, bawimy, mówimy głośno o własnym szczęściu, ale czy ludziom stojącym obok nie sprawiamy przykrości? Czy kiedykolwiek pomyśleliśmy o obcych dla nas ludziach? Nigdy. Nigdy taka myśl nie przeszła nam przez głowę, uśmiechając się do kolegi, czy bliskiej nam osoby. Czy przez to stajemy się nieczuli na krzywdę? Nic z tych rzeczy. Każdy z nas ma prawo do radości, uśmiechu, płaczu, czy cierpienia. Nikt i nic nie może nam tego odebrać. Musimy być egoistami, choć w malutkim stopniu, inaczej nie potrafilibyśmy żyć na własny rachunek, we własnym tempie, tylko dla siebie. Po to dostaliśmy życie, by korzystać z niego w indywidualny sposób. Nie obawiaj się, że ktoś powie Ci, że jesteś egoistą i nie myślisz o nikim. Nikt Ci tego nie zarzuci bo wszyscy tak postępują. Dziś zdarzyło mi się o tym pomyśleć, ale z pewnością jutro zapomnę o krzywdzie innych, zajmę się własnym życiem. W końcu nikt go za mnie nie przeżyje, prawda? Wszystko, co nas otacza to normalności, to wszystko nazywane jest rzeczywistością. Nie jesteśmy potępiani za uśmiech, ani za łzy. Nikt nie zabroni nam przytulić się do kogoś, czy spoliczkować osoby, która w jakiś sposób chciała nam zaszkodzić. Żyjmy moralnie, a nawet wróg nie osądzi Cię o egoizm, którego tak niektórzy się obawiają.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz