środa, 13 czerwca 2012


Nie powiem Wam nic. Nie będę się wymądrzać, ani prawić morałów. Ostatnio nękają mnie koszmary, ciężkie do przetrawienia i przykre sny. Ostatnio obudziłam się ze łzami w oczach i ogromnym strachem, kołaczącym się sercem. To przez nieustabilizowane emocje, jakie ostatnio cały czas są przy mnie? To odreagowanie na wszystko co się dzieje i mnie dręczy? Jeśli tak to jestem u skraju wyczerpania. Moje sny są straszne bo nie raz już wydarzyło się to, co sobie wyśniłam. Gdzie te piękne sny o przystojnych Koreańczykach, wielkiej sławie i pięknym życiu? Pytam, gdzie te sny?!
Ostatnio marzę o tym, by być normalna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz